Jak opowiadać dobre historie?

Jak opowiadać dobre historie?

Jestem pod wielkim wrażeniem ostatnio przeczytanej książki Eryka MistewiczaMarketing narracyjny, czyli jak budować historie, które sprzedają. Jak to wykorzystywać w fundraisingu?

Jak zazwyczaj mówi Robert Kawałko (jeden z założycieli Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu) – praca fundraisera polega na opowiadaniu historii. I to dobrych historii.

Dobra historia to taka, która jest przede wszystkim prawdziwa. Wszelaki fałsz, zakłamanie, czy też nieszczerość prędzej czy później wyjdą na jaw. Jednym z lepszych ostatnio przykładów jest kampania wyborcza norweskiego premiera. Postanowił jako taksówkarz przez jeden dzień wozić zwykłych ludzi. A wiadomo, że taksówkarzom ludzie zwierzają się z codziennych problemów. Premier bliżej ludzi – świetny pomysł, dobre wykonanie. Był jednak jeden drobny element, który spowodował, że norweski premier zamiast chodzić w glorii musiał przełknąć gorzką pigułkę – otóż „zwykli ludzie” w taksówce okazali się aktorami, wybranymi w castingu, co niezwykle skrzętnie odnotowała opozycja.

Kolejny element dobrej historii to emocje, które budzą się w odbiorcy, gdy słucha jednej z naszych historii. Na jednym ze szkoleń, które ostatnio prowadziłem największe emocje wzbudził ten film:

war_child

I tu dochodzimy do trzeciego elementu opowiadania dobrych historii – roboczo nazywam to „przekręconą komunikacją”. Czyli takim komunikatem, który zaciekawi i przyciągnie odbiorcę na krótką chwilę, a później wywoła w nim reakcję (finansową) oraz chęć podzielenia się swoją emocją z innymi (efekt wirusowy).

To dopiero wstęp do zasad opowiadania dobrych historii. Na kolejne etapy zapraszam niebawem.

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *