Zróbmy sobie mit

Zróbmy sobie mit

Każda organizacja, niezależnie od tego, czy jest to mała firma, organizacja pozarządowa, czy nawet całe państwo potrzebuje mitu założycielskiego. Z socjologicznego punktu widzenia powstanie takiego mitu, czy raczej historii, która jest i będzie opowiadana nowym członkom jest niezbędne dla jej rozwoju. Ale jak stworzyć mit?

Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie lektura tygodnika „Do Rzeczy” i artykułu Jacka Przybylskiego o założycielu Amazon.com – Jeffie Bezosie. Jednak to nie sam artykuł zrobił na mnie największe wrażenie, choć przyznaję, że bardzo lubię czytać historie o kolejnym „self-made man”. Zwróciłem uwagę na dwa krótkie akapity dotyczący początków istnienia tego amerykańskiego potentata branży czytelniczej.

Otóż gdy firma Bezosa startowała w wynajętym garażu gdzieś na przedmieściach Seattle, pracownicy codziennie pracowali  do późnych godzin nocnych, klęcząc na betonowej podłodze i wypełniając kolejne etykiety adresowe i pakując zamówione książki. Dopiero rozmowa jednego z nich, najbardziej zdesperowanego spowodowała, że Bezos zainwestował w stół, na którym pakowanie paczek okazało się dużo wygodniejsze. Druga historia wspomniana w powyższym tekście opowiada, że obecny multimilioner (majątek Bezosa ocenia się obecnie na 18,4 mld dolarów) w początkach firmy zatrudniał byłych wykładowców akademickich, którzy potrafili bardzo szybko i bezbłędnie zidentyfikować daną książkę. Co więcej potrafili odpowiadać na kilkanaście maili w ciągu minuty, utrzymując równocześnie wysoki poziom obsługi klienta.

Dwie banalne, krótkie historie rzucone mimochodem przez dziennikarza, na marginesie tekstu o tym, że Amazon otwiera swoje centra dystrybucyjne na terenie Polski. Z drugiej strony efekt wizerunkowy, na którym zależy każdej firmie. Stworzenie przekazu, dzięki któremu można integrować nowych pracowników. Pozytywna legenda służąca do opowiedzenia własnej historii i zmobilizowania zarówno nowych pracowników, jak i tych, którzy właśnie w takiej firmie z charakterem i własnymi opowieściami chcieliby pracować.

W świecie unifikacji przekazów, w stylu „jesteśmy najlepsi, mamy najlepsze produkty i najlepsze ceny wyróżnienie się historią własnej firmy jest sposobem na zdobycie nowych klientów i zdominowanie konkurencji przez własną opowieść. Świetnie pisze o tym Eryk Mistewicz, którego „Marketing narracyjny” niezmiennie polecam.

Na zakończenie tego wpisu inny sposób opowiedzenia własnej historii 0 tym razem autorstwa Google. A zainteresowanych tym jak opowiadać własne historie odsyłam do innego wpisu.

A czy znacie polskie firmy, których mit założycielski jest powszechnie znany? Czy organizacje pozarządowe mają swoje mity?

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *