Multitasking jako styl życia

Multitasking jako styl życia

Wielozadaniowość to wyzwanie czasów, w których żyjemy, a jednocześnie przydatna umiejętność. Jak połączyć zadania z czterech czy pięciu odległych od siebie tematycznie wątków, jeżeli ma się do dyspozycji kilka godzin (i to o kilka godzin za mało)?

Prowadząc równocześnie kilka projektów fundraisingowych, które tematycznie spokojnie można było uszeregować „od Sasa do Lasa”, często miałem dylemat od czego zacząć, a na czym zakończyć. Nie jestem w stanie, tak jak jeden z moich kolegów poświęcić cały dzień, czy dwa na jeden projekt, kolejne dni tygodnia poświęcając następnym akcjom. Nie jestem też przekonany, czy to jest efektywne – coś w tym czasie na pewno się zawali, ktoś będzie czekał na odpowiedź…

Ja tak nie potrafię. Może to strach, że kogoś zostawię bez odpowiedzi, na którą pilnie czeka, może to niespokojna natura, determinująca, by mieć wszystko pod kontrolą. Dlatego proponuję proste zadanie: jedno Pomodoro na jeden projekt. I do przodu.

Oczywiście wcześniej dobrze zastosować kwadrat Eisenhowera, o którym już pisałem tutaj.

No i oficjalnie stwierdzam – Multitasking to mój styl życia. Czy tego chcę czy nie.

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *