Godzina mojej pracy kosztuje…

Godzina mojej pracy kosztuje…

Każda rozmowa o fundraisingu, rozpatrywanie kolejnych przykładów kampanii, snucie planów, rozrysowanie planowanej akcji czy informacja o tym co działa, a co już nie, to dzielenie się wiedzą. Wiedzą, która kosztuje. Ale czy mam za godzinne spotkanie wystawić fakturę?

Kilkakrotnie wspominany na tych łamach Eryk Mistewicz w Marketingu narracyjnym radzi profesjonalistom, żeby nie prowadzili blogów, na których dzielą się wiedzą. Dlaczego? Bo to jest ich wartość, którą wypracowali przez lata. I którą mogą sprzedawać. Zasadniczo się z tą wypowiedzią zgadzam, jednak pojawia się jedno konkretne ale…

Fundraising to domena skierowana dla szeroko pojętego dobra publicznego, realizująca działania głównie poprzez organizacje pozarządowe, ale też szpitale, muzea czy inne placówki kulturalne. Dlatego ciężko mi traktować współpracę z nimi w kategoriach czysto biznesowych – ja wam powiem co i jak, a wy mi zapłaćcie tyle i tyle. Noszę w sobie, choć to zapewne zabrzmi patetycznie, poczucie misji czy też dobra społecznego. Dlatego, gdy spotykam się z kimś, kto realizację swoich bardzo szlachetnych działań uzależnia od mojej pomocy, to ciężko powiedzieć, że godzina konsultacji, czyli dzielenia się wiedzą kosztuje x. Jednak z to mój zawód, a żyć trzeba…

Z drugiej strony, dość często w trakcie takich spotkań pojawia się pytanie, czy przez takie rozmowy, czy dzielenie się wiedzą nie odbieram sobie samemu chleba od ust, bo dzielę się pewną wiedzą tajemną. Odpowiedź jest dość prosta – dzielę się informacjami ogólnymi i szczegółowymi, jak działają poszczególne metody fundraisingowe. Ale tak na prawdę, do tego co i jak działa, czy poskutkuje w danej organizacji do tego każdy musi dojść sam, popełniać błędy, testować i próbować. Może też mnie zatrudnić, a nawet nie mnie samego, ale moje doświadczenie, i wtedy ta droga będzie może tak samo wyboista, ale na pewno krótsza. Dlatego też, gdy ktoś zatrudnia fundraisera, czy też zleca pewne działania na zewnątrz, poza swoją organizację, to płaci przede wszystkim za jego wiedzę i doświadczenie, a nie czas, jaki ta osoba ma poświęcić na wykonanie zadania. A jak wspominałem w innym wpisie – coraz bardziej zaczynamy cenić swój czas i coraz częściej poznajemy jego wartość.

Dlatego – jeżeli chcesz zdobyć pieniądze na swoje działania, to umów się ze mną na spotkanie. Podpowiem Ci jak masz to zrobić. czas_to_pieniadz

 

 

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *