0

Szlachetny Cel czyli zostałem pisarzem. Prawie.

Zostałem pisarzem. A właściwie prawie, bo napisałem książkę, tylko teraz muszę zebrać pieniądze, żeby ją wydać. Ale to wszystko zaczęło się jakiś czas temu.

Lista książek dedykowanych dla organizacji pozarządowych jest niewielka. Jeżeli odliczymy jeszcze te publikacje, które musiały powstać, bo były warunkiem rozliczenia grantu (nie ujmuję nic ich merytoryce, ba sam z nich korzystałem), to książek pisanych przez ludzi „z branży”, dla pożytku i przyjemności jest niewiele.

A nie wszyscy mają możliwość korzystać z zagranicznych publikacji, a działać lepiej i skuteczniej trzeba. Dlatego postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami, pisząc książkę. Co więcej, poddałem ten pomysł Maćkowi Gnyszce, z którym od dłuższego czasu skutecznie współpracuję i zdecydowaliśmy – piszemy razem, dzieląc się wiedzą z różnych perspektyw.

Jednak po ustaleniu szkicu doszliśmy do wniosku, że to nie ma sensu. Bo wiemy za dużo i książka wyjdzie strasznie gruba i sama swoim rozmiarem będzie straszyć. A chcemy dzielić się wiedzą w sposób przystępny. Dlatego zadecydowaliśmy, że Maciek napisze podręcznik do fundraisingu, a ja skupię się na tworzeniu komunikacji i opowieści.

No i poszło, w październiku 2014 roku ukazała się książka Maćka. Nie ukrywamy, że była sukcesem, bo po dwóch tygodniach od wydania wylądowała na liście TOP 7 wydawnictwa One Press. A potem rozdzwoniły się telefony – chcemy Was na szkolenie, cena nie gra roli.

W tym czasie mój rękopis był gotowy. Ale musiał odczekać kilka miesięcy, żebym mógł spojrzeć na niego ze świeżej perspektywy. Wierzcie, że to bardzo mu się przydało. Mnie też.

I od początku roku rozpoczęliśmy prace redakcyjne, poprawki, korekty, ustalanie wyglądu okładki, opisu mojej skromnej osoby, czy tytułu, o który toczyliśmy z wydawnictwem ożywioną wymianę maili.

I w końcu stało się – książka jest już prawie gotowa (została do zaakceptowania ostateczna wersja okładki). Teraz muszę zebrać pieniądze na jej wydanie. I dlatego proszę – jeżeli cenisz treści, które znajdujesz na moim blogu – pomóż w wydaniu mojej książki „Szlachetny Cel. Jak opowiadać historie, które przynoszą darowizny”.

Nie ukrywam, że proszenie we własnej sprawie jest najtrudniejsze i mimo iż fundraisingiem zajmuję się od lat, to wciąż z lekkim skrępowaniem ośmielam się o to prosić. Ale to w tym momencie najważniejsza dla mnie sprawa.

Wierzę, że ta książka pozwoli zmienić ten świat, albo jego kawałek na lepsze, dlatego już teraz dziękuję za Twoje wsparcie. Zarówno finansowe, kwotą, którą uznasz za stosowną, jak i podzielenie się linkiem z ludźmi z organizacji pozarządowych – bo to głównie dla nich i ich Podopiecznych i Idei siedziałem po nocach pisząc, skreślając i znów pisząc.

Dziękuję za Twoją pomoc.

Wpłać i pomóż wydać książkę

Szczepan

Ps. Do udostępnienia tego wpisu wystarczy, że klikniesz w jedną z ikonek poniżej. Dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *